Jak ja ciebie kochałem

Dzisiaj, z okazji zbliżającego się święta zakochanych- Walentynki,   prezentujemy wiersze Janusza Szlechty, polonijnego poety z Nowego Jorku . Wiersze , pochodzą z tomiku “ Pieśń niedokończona”.


Jak ja ciebie kochałem

Mój Boże, jak ja ciebie kochałem!
tak bez pamięci
bez zastrzeżeń
tak do dna

W oknie autobusu ‚
widziałem twoje odbicie
drzewa szumiały twoje imię
słuchawka telefonu
mówiła do mnie twoim głosem
moje buty na chodniku
wystukiwały twoje kroki

Świata za tobą nie widziałem
tak bez pamięci
bez zastrzeżeń
tak do końca

głodny twoich oczu
za twoim oddechem szedłem
jak pijak złakniony kieliszka
byłaś dla mnie lampą
najpiękniejszym drogowskazem
drogą bez odwrotu
moją Eurydyką

Jednym gestem zburzyłaś wszystko
tak bez wahania
bez litości
tak do dna

patrz słońce wschodzi
normalny dzień się budzi
a przecież wiem że nikt już nigdy
dla ciebie nie napisze
takich wierszy serdecznych
bo nie zabija się miłości
dla kaprysu

Mój Boże , jak ja ciebie kochałem…

Wallinton, 26 stycznia 2003r.


On i Ona
On i ona spotkali się
w jesieni życia
on podał jej dłoń
a ona jemu uśmiech
Potem połączyła ich
wspólna fotografia

I od tej pory
są nierozłączni

Wallington, 27 października 2010r.

Marzyłem o tobie…

Marzyłem o tobie
jak pijak o półlitówce
tęskniłem za tobą
jak ptak za niebem

Układałem dla ciebie
piosenki i wiersze
kochałem sie z tobą
szaleńczo do świtu
żeby czas stracony nadgonić

I chciałem cię poprowadzić w świat
w którym chce się po prostu być
a idąc do drugiego brzegu
chce się trzymać za ręce
kogoś kochanego

Lecz nie przypuszczałem
że to właśnie ty mnie obudzisz
ze snu…

Wallington, 25-26 listopada 1998r.

Bo z tobą…
.
Bo z tobą
to ja mógłbym w cały świat
tak na opak
tak bez pamięci
tak na bóg wiej jak

bo z tobą
to ja mógłbym konie kraść
i głupstwa pleść
i kochać sie
do białego dnia

bo z tobą
to ja mógłbym nie wiem jak
i byle kiedy
i byle gdzie
i na jako tak

bo z tobą
to nigdy nie mam dosyć
nigdy za wiele
ani ciebie
ani twoich oczu

Janusz Szlechta o sobie:

“JANUSZ M. SZLECHTA – marzyłem o aktorstwie, a zostałem inżynierem. Ale potem skończyłem studia dziennikarskie na Uniwersytecie Warszawskim i od tej pory dziennikarstwo stało się moim zawodem i pasja. Przygodę z dziennikarstwem zacząłem w Radiu Kraków, potem kilka lat pracowałem w Tamowskim Magazynie Informacyjnym “TeMI”, a od 1995 roku, czyli od przyjazdu do USA, pracuje w polonijnej gazecie w “Nowym Jorku – “Nowym Dzienniku”.
Interesuję się przede wszystkim życiem Polaków w USA i w świecie – o tym pisze najcześciej i naj chętniej . Ale pomiędzy jednym a drugim wywiadem czy reportażem pisuje opowiadania i wiersze…”


“ Pieśń niedokończona”
Janusz M. Szlechta

Wydawca: POLONICA CORDIA Publishing
New Jersey, USA
www.polonicacordia.com
oraz
abakus sc
ul Jana Wiktora 21
36-100 Kolbuszowa Polska
www.abakuskolbuszowa.com
ISBN 978-83-93-936811-8-1

Foto: Krystyna Teller