155. rocznica urodzin pianisty, kompozytora, premiera w II RP Ignacego Jana Paderewskiego.

 KĄŚNA – MARZENIE O PRZYSTANI IGNACEGO JANA PADEREWSKIEGO – Część I-wsza

„Jest ślicznym zakątkiem”


Pałacyk w Kąśnej na Podkarpaciu – majątek Paderewskiego w latach 1897-1903. Od roku 1990 Centrum Paderewskiego Kąśna Dolna, słynące ze wspaniałych koncertów.

„Człowiek choćby największy – poza narodem być nie może! On jest z jego ziarna, jego kwiatem, jego kłosem (…).
Krzepmy serca do wytrwania, myśli do czynów, bo nie ginie naród, co ma wielką, nieśmiertelną duszę.”

„(…) nie dać się ruszyć z ziemi, z wiary, z języka, z ducha polskiego. Stać murem, aż przyjdzie Odrodzenie.”

Ignacy Jan Paderewski

Świat da ci sławę
„Ale teraz, Helenko, potrzeba naprawdę się zająć naszą przyszłą siedzibą. Pamiętaj więc, że masz coś bardzo ładnego i miłego wyszukać. (…) tj. majątek w pięknym położeniu, z dużym ogrodem, wodą i pięknym, a sporym lasem” – gdy Ignacy Jan Paderewski pisał z Paryża w 1897 roku ten list do przyszłej pani Paderewskiej, już trwały negocjacje ich pełnomocnika, by kupić dwór, ziemię, lasy w miejscowości Kąśna Dolna, w dolinie rzeki Biała Dunajcowa na Podkarpaciu.

 

Kim był Paderewski, gdy 13 sierpnia roku 1897 stał się właścicielem Kąśnej?
„Król pianistów”. „Poeta fortepianu”, „Czarodziej klawiatury”, „Lew Paryża”, „Geniusz muzyczny”, „Nowy Chopin”. Miał lat trzydzieści siedem i stąpał po prawdziwym kobiercu światowej sławy…
Niełatwa doń wiodła droga.

Urodził się 6 listopada 1860 roku na Podolu, które pozostanie dla niego „jednym z najcudowniejszych miejsc na świecie”. Tam były „najpiękniejsze sady, najwonniejsze kwiaty”.

Dziad macierzysty Ignacego, Zygmunt Nowicki, przyjaciel Adama Mickiewicza, który wprowadził go do Towarzystwa Filomatów, był nauczycielem historii i prawa w białostockim gimnazjum. Z korespondencji filomatów można wyłowić cenną informację: „dawał gratis historyę polską dla całego gimnazyum, ma tym sposobem wiele zręczności wpojenia w młodzież podlaską ducha dobrego”. Po Powstaniu Listopadowym, w którym wziął czynny udział, został zesłany w głąb Rosji. Na wygnaniu urodziła się córka, której nadał oryginalne imię – Poliksena. Matka Paderewskiego, obdarzona talentem muzycznym, osierociła synka, gdy miał zaledwie kilka miesięcy. „Mój ojciec był dla nas wszystkim” – powiedział Ignacy Jan spisującej jego biografię Amerykance.
Jan Paderewski pochodził z Podlasia nadbużańskiego, rodzinna wieś rodu Paderew istnieje do dzisiaj.
„Miałem zaledwie trzy lata, gdy ojciec mój został uwięziony” — opowiadał Ignacy Jan. Był rok 1863. Powstanie Styczniowe. Ojciec pomagał powstańcom.

Unikatowe zdjęcie 15-letniego Paderewskiego z ojcem Janem, bohaterem Powstania Styczniowego.

„Dziś jeszcze pamiętam doskonale wszystko, co nastąpiło w dniu, kiedy przyszli go zabrać -wspominał syn. — Nagle kozacy otoczyli cały dom i nikomu nie wolno było wychodzić, zanim nie przeprowadzono dokładnej rewizji. Kozaków było wielu, może ze stu pięćdziesięciu, wszyscy na koniach. Mnie, małemu chłopcu, wydawali się niezmiernie wielcy i groźni. Otoczyli dom ze wszystkich stron i rozpoczęli poszukiwania. Byłem, rzecz prosta, wystraszony i nie mogłem pojąć, co się dzieje. Mimo to chciałem wszystko widzieć i zrozumieć, podszedłem więc nieśmiało do jednego z kozaków i zapytałem o ojca — najważniejszą osobę w naszym życiu”. W odpowiedzi kozak zdzielił dziecko nahajką, przecinając mu skórę.

„To pierwsze zetknięcie się z władzą rosyjską wstrząsnęło mną głęboko i na całe życie. Razy były bolesne, przecięły skórę, ale poza tym uważałem je za wielką zniewagę mej chłopięcej dumy, mimo że nie miałem jeszcze czterech lat! Zraniły moją duszę”.

„Zawsze chciałem walczyć o Polskę… Ud szóstego toku życia — miałem głowę pełną planów i marzeń o Polsce! — pragnąłem wyswobodzić Ojczyznę” – oto credo dziecka. „Miałem 10 lat, gdy przeczytałem opis bitwy pod Grunwaldem – zafascynowało mnie to wielkie zwycięstwo – postanowiłem poznać gruntownie historię Ojczyzny (…).
To olbrzymi okręt naładowany wspomnieniami przeszłości — płynący po falach ludzkiej pamięci”.

Ojciec, który odsiedział rok w więzieniu i szczęśliwie powrócił do osieroconych dzieci, rychło zauważył muzyczny talent syna. Ignacy Jan miał lat zaledwie dwanaście, gdy zaczął studia w Instytucie Muzycznym w stolicy, skąd dwukrotnie go wydalano „za krnąbrność”. W czerwcu 1878 ukończył jednak klasę fortepianu, uzyskując najwyższą ocenę – rzymskie piątki.

Student Instytutu Muzycznego w Warszawie, wydalony dwukrotnie „za krnąbrność”, skończył klasę fortepianu w 1878 roku, uzyskując najwyższą ocenę.

„Radość moja z powodu otrzymania dyplomu była wielka (…). Przede wszystkim cieszył się jednak mój biedny ojciec, którego wiara we mnie została wreszcie usprawiedliwiona”. Marzył o studiach za granicą, ale oczywiście na taką eskapadę nie miał środków. Przyjął tedy zaoferowaną natychmiast po dyplomie posadę nauczyciela konserwatorium i… ożenił się. Miał ledwie lat dwadzieścia, gdy w 1880 roku poślubił pannę Antoninę Korsakównę, także studentkę Instytutu Muzycznego, śpiewaczkę. „Pragnąłem mieć swój dom – opowiadał Paderewski. – Miałem już teraz własne małe ognisko domowe i byłem szczęśliwy”.


Mając lat ledwo 20, poślubił pannę Antoninę Korsakównę, także studentkę Instytutu, która zmarła w niecały rok po ślubie, rodząc synka-kalekę.

Szczęście to trwało nader krótko. 9 października 1880 roku Antonina urodziła syna i w dziesięć dni potem umarła. Jej młody mąż brnął za trumną w deszczu odziany „w wyszarzałą paltocinę”. Na domiar nieszczęścia okazało się, że synek, ochrzczony imieniem Alfred, jest niepełnosprawny, nie chodzi. Przeżyje dwadzieścia jeden lat, a ojciec będzie się nim opiekował z największym oddaniem i miłością. Gdy Alfred zgaśnie w marcu 1901 roku, mimo wysiłków lekarzy w najlepszych klinikach europejskich, zdruzgotany ojciec napisze: „Nagły koniec jego krótkiego i smutnego z powodu kalectwa życia był dla mnie wielkim ciosem. Łudziłem się wciąż nadzieją jego wyzdrowienia”.

W roku 1883 na drodze życia Ignacego Jana pojawiają się dwa dobre duchy- doktor Tytus Chałubiński i Helena Modrzejewska. „Tatrzański król”, odkrywca Zakopanego, przygarnia młodego pianistę do swej świty, razem wyprawiają się w góry i słuchają góralskiej muzyki Bartusia Obrochty. Paderewski zapisuje melodie, narodzi się z nich jego Album tatrzańskie, którego fragmenty zagra na koncercie w Zakopanem „z taką porywającą dziarskością, z takim odczuciem ducha muzyki góralskiej, że mi ich dzika zbójecka melodia dotąd brzmi w uszach” (jak zanotuje Ferdynand Hoesick).

W poczytnej „Biesiadzie Literackiej” odnajdujemy portret Ignacego Jana z owego zakopiańskiego lata: „(…) wysmukły jak góral, gwałtowny jak wicher, to serdeczny jak dziecko, to gwarzący jak ptak na gałęzi, to milczący jak grób. Pracował ciągle, każda walka z czymś trudnym do pokonania odbijała się na jego ascetycznej twarzy: kiedy zaś pokonał trudność, cieszył się i ściskał, i całował, i śmiał się — dopóki nowa myśl nie zasępiła mu czoła”.



Doktor Tytus Chałubiński – wielki odkrywca Zakopanego. Dzięki jego przyjaźni i wyprawom w góry – powstanie Album tatrzańskie Paderewskiego.

Pod Tatry przybywa gwiazda gwiazd — Helena Modrzejewska — po oszałamiających sukcesach w Ameryce. Wedle jej wspomnień doktor Chałubiński „przyprowadził pięknego chłopca o fantazyjnej czuprynie gorejącej jak słońce”. Powiedział: Pokochajcie go! To nowy Chopin!

„Spotkanie moje z nią w Zakopanem, gdy byłem jeszcze biednym, nieznanym studentem, stało się punktem zwrotnym w moim życiu” — powie o wielkiej artystce Paderewski.
Modrzejewska zaproponuje mu wielkodusznie wspólny koncert w Krakowie, który odbędzie się 3 października 1884 roku i przyniesie taki dochód, że Ignacy Jan będzie mógł wyjechać do Wiednia na studia u Teodora Leszetyckiego, uznawanego za najwybitniejszego nauczyciela pianistyki.

 Helena Modrzejewska – gwiazda światowej sławy staje się patronką Paderewskiego. Dzięki jej pomocy będzie mógł wyjechać na studia do Wiednia.

„Ja wiem o tym, że majątku nie zrobię, że mi nie zawsze na wygodne życie wystarczy, ale pracować będę z zapałem, z miłością dla sztuki i kraju, którego nie chcę być najgorszym synem” – pisał Paderewski jesienią 1884 do Heleny Górskiej, żony serdecznego przyjaciela, skrzypka Władysława, którego nazywał czule „Dziutusiem”.

Studia trwały krótko. Już 15 stycznia 1885 rozczarowany pisze Helenie: „Paderek przestał być młodym! — do fortepianu wziął się trochę za późno – palce za twarde – nerwy za miękkie. Wprawdzie ma wytrwałości sporo — ale sama tylko wytrwałość bardziej przystoi parobkowi niż artyście. (…) uczyć się można tylko za młodu. W moim wieku nauka staje się już – męczarnią”.

Jest ciągle w tarapatach finansowych, ale spieszy z pomocą biedniejszym rodakom. Tak wspomoże znakomitego malarza Aleksandra Gierymskiego, który napisze do Polski: „Diablo krucho było ze mną i gdyby nie Paderewski, zdechłbym. Przez tydzień nie miałbym co jeść. Kapitalny chłopak…”.
„Żyłem biednie” — wspomni tamte czasy „chłopak”.

„Dziutuś” Górski, zatrudniony w reprezentacyjnej francuskiej orkiestrze symfonicznej, proponuje mu wspólne koncerty w Paryżu. Paderewski odpowiada żartobliwie: „gotów jestem grać, tańcować, przewracać karty lub koziołki na waszych koncertach, ile tylko zechcecie”.

Zanim zaczął wywracać koziołki w Paryżu – zagrał zimą 1888 w Brukseli z ogromnym powodzeniem. Uszczęśliwieni rodacy, uczcili go wierszem:

Płyń, młody mistrzu, po tym oceanie
Burz, namiętności, rozkoszy i chwały…
Graj nam, a naród niech zmartwychwstanie
Choćby na chwilę, wierząc w ideały…
Twa gra nas brata z niebem i z krajem,
Przyjm więc serdeczne nasze uwielbienie.
Świat da Ci sławę, my Ci serce dajem,
Nowy Chopinie.

c.d.n

 

Barbara Wachowicz
Siedziby Wielkich Polaków” tom II „Od Konopnickiej do Iwaszkiewicza” (Wydawnictwo „Świat Książki)

 

Wydawca
Daria Kielan

 

Opracowanie graficzne
Cecylia Staniszewska

 

Redaktor prowadzący
Tomasz Jendryczko

 

Redakcja
Ewa Rojewska-Olejarczuk

 

Korekta
Elżbieta Jaroszuk

 

Copyright © by Barbara Wachowicz, 2013
Copyright © by Zenon Zyburtowicz, 2013

 

Świat Książki
Warszawa 2013

 

Świat Książki Sp. z o.o.
02-103 Warszawa, ul. Hankiewicza 2

 

Księgarnia internetowa: Fabryka.pl

 

Skład
www.pagegraph.pl

 

Druk i oprawa
Białostockie Zakłady Graficzne S.A.

 

Dystrybucja
Firma Księgarska Olesiejuk sp. z o.o., sp. k.a.
05-850 Ożarów Mazowiecki, ul. Poznańska 91
email: [email protected] tel. 022 721 30 00
www.olesiejuk.pl

 

ISBN 978-83-7943-313-1
Nr 90091158

 

Barbara Wachowicz:
http://www.barbara-wachowicz.pl/

 

Siedziby Wielkich Polaków” tom II „Od Konopnickiej do Iwaszkiewicza” (Wydawnictwo „Świat Książki)

Odwiedzamy: Żarnowiec – dar narodowy dla autorki „Roty” Marii Konopnickiej, Wolę Okrzejską, gdzie przyszedł na świat twórca „Trylogii”, Oblęgorek ofiarowany Henrykowi Sienkiewiczowi przez naród i odebrany jego najbliższej rodzinie za czasów PRL. Słuchamy koncertu w Kąśnej, która była przystanią Ignacego Jana Paderewskiego i udajemy się w gościnę na Harendę witając tatrzański świat Jana Kasprowicza. W Górach Świętokrzyskich raduje nas odrodzony dwór Stefana Żeromskiego, wielkiego piewcy urody ziemi polskiej. Poznajemy spełnione marzenie Władysława Reymonta – majątek Kołaczkowo w Ziemi Wielkopolskiej. W Bronowicach wita nas „chata rozśpiewana” z „Wesela” Stanisława Wyspiańskiego. Russów pod Kaliszem uśmiecha się do nas urokami dzieciństwa Marii Dąbrowskiej i przypomina jej najszczęśliwsze noce i dnie. Stawisko Jarosława Iwaszkiewicza przekazuje nam błogosławieństwo „Pogoda domu niechaj będzie z tobą”.
Galeria pięknych zdjęć ukazuje urodę naszych dworów i pejzaży, zawiera także unikatową ikonografię prezentującą sylwetki Wielkich Polaków z różnych epok ich żywota.