polishnews

czwartek
lis 27
Text size
  • Increase font size
  • Default font size
  • Decrease font size

Font Size

Cpanel
You are here: Home Historia~History Historia Polski~Polish History Europejczyk i Sarmata

Historia Polski~Polish History

Europejczyk i Sarmata

Znany powszechnie z kart Sienkiewiczowskiego Potopu Janusz Radziwiwiłł herbu Trąby (1612-1655), książę na Birżach i Dubinkach, nie pozostawił po sobie memuarów, jak to uczynili jego bliscy- krewni stryj Albrycht Radziwił czy stryjeczny brat Bogusław Radziwiłł.


    A szkoda, bo być może dowiedzielibyśmy sie z nich nie tylko o zmiennej, prowadzacej w końcu do zdrady postawie politycznej litewskiego magnata, ale takze o jego życiu prywatnym i znaczących metamorfozach w sposobie ubierania, które stanowią temat tego artykułu.

 

    Sięgając do źródeł pisanych i zachowanych wizerunków portretowych Janusza Radziwiłła, zauważamy radykalną zmianę odzieżowych preferencji księcia od lat młodzieńczych do wieku dojrzałego. Jej przyczyny można wyjaśnić zarówno czynnikami historyczno-obyczajowymi, jak też kolejami losów życia prywatnego i kariery politycznej księcia Janusza.
    Wzorem innych młodzieńców z magnackich rodów, młody Radziwiłł po pobraniu nauk na Litwie został w 1628 r. wysłany przez ojca, Krzysztofa II Radziwiłła, ówczesnego hetmana polnego litewskiego, na dalszą edukację za granicę. Książę Krzysztof, śladem swych własnych peregrynacji, a także jako zagorzały wyznawca i protektor kalwinizmu (co przejął również Janusz), wyznaczył synowi jako miejsca kształcenia uczelnie innowiercze w Lipsku, Altdorfie i Lejdzie. Preceptorzy młodego księcia (Aleksander Przypkowski i Olbrycht Dębowski) otrzymali od niego na drogę szczegółową instrukcję dotyczącą zarówno nauki i kontaktów polityczno-towarzyskich, jak i sposobu ubierania się podopiecznego. Książę Krzysztof polecał: „Do Berlina jechać w polskich habitach i lubo z wielu miar życzyłbym, aby sprawowanie szat cudzoziemskich do Lipska odłożono, wszakże jes'liby pan Kan (...) inaczej radził, tedy synowi memu i tym, którzy się o niego najbliżej ocierać będą, podróżne i powszednie szaty sprawić, a dalsze strojenie do Lipska odłożyć". Oszczędny ojciec radził też, by „ponieważ polskich szat ma nazbyt, tedy na miejscu przechowawszy, jedne albo dwie pary szat ochędożnych zostawić mu dla używania, a ostatek na niemczyznę przerobić, jako na podszewki płaszczów, na kabaty albo rękawy pacholętom i na co inszego godzi się".
    Aprobując częsty wśród ówczesnej polskiej magnaterii zwyczaj przebierania się po przekroczeniu zachodnich granic Rzeczypospolitej w modne ubiory europejskie (owe „niemieckie habity"), by pokazać się jako „światowcy", książę Krzysztof nie przestał być jednocześnie zwolennikiem noszenia przez syna ubioru narodowego, który swą oryginalnością i bogactwem wyróżniał Polaków na tle cudzoziemskiej mody; tak ubierała się w XVII w. większość posłów i przedstawicieli polskich władców oficjalnie delegowanych do obcych państw. Młody Radziwiłł także pełnił w 1632 r. zaszczytną funkcję posła nowo obranego króla Władysława IV Wazy w Holandii i Anglii - nie wiemy wszakże, czy prezentował się na oficjalnych audiencjach w polskim ubiorze narodowym, czy w stroju zachodnim. Prawdopodobnie w tym drugim, bowiem pierwszy znany nam wizerunek Janusza Radziwiłła, przypisywany holenderskiemu portreciście Wybranowi de Geest i namalowany w Lejdzie w 1632 r., pokazuje młodego księcia jako europejskiego kawalera „a la mode". Z pewnością na wybór cudzoziemskiego stroju miało wpływ życzenie ojca, by w czasie pobytu syna w Lejdzie (1631-1632) „konterfekt zupełnie wymalowawszy w habicie, który mu będzie najprzystojniejszy, przysłać mi".

Portret księcia Janusza Radziwiłła jako posła króla Władysława IV Wazy, Wybrand de Geest(?) 1632 Muzeum Narodowe we Wrocławiu

Wygląd dwudziestoletniego Janusza na tym portrecie w pełni odpowiada wzorom mody francusko-niderlandzkiej z pierwszej połowy lat trzydziestych XVII w. Młodzieniec ubrany jest w strój ze złocisto-srebrzystego brokatu. Kaftan {pourpoint) ma wysoko podniesioną talię, długą baskinę z otworami na przewleczenie troczków podtrzymujących spodnie, spiczasto zakończoną z przodu, i bufiaste do łokci, zwężone dołem rękawy. Górna część pourpoint i bufy rękawów są gęsto nacinane, ukazując białą koszulę. Duży, wyłożony na ramiona kołnierz i podwójne, falbaniaste mankiety obszyte są szeroką igłową koronką. Spodnie, luźne i nieco pofałdowane, sięgają za kolana, opadając na białe, jedwabne pończochy, przytrzymywane podwiązkami ze wstążek i koronek; wielkie, koronkowe rozety zdobią tez czarne pantofle na obcasach. Kosztownego stroju dopełniają cienkie, skórzane rękawiczki i leżący na stoliku szeroko- skrzydły czarny kapelusz ze strusim piórem. Modny wygląd podkreśla fryzura z pofalowanych, sięgających ramion włosów z grzywką na czole, a szpadzie przypiętej do lewego boku sekunduje wykwintna laseczka w prawej ręce.

Wskazania ojcowskie były chyba zgodne z własnymi preferencjami młodego księcia, nabytymi czy też utrwalonymi za granicą, bowiem i po powrocie do kraju pozostał wierny cudzoziemskiej modzie. Świadczy o tym kolejny wizerunek Janusza Radziwiłła jako podkomorzego litewskiego (oznaką tego urzędu jest wielki klucz, leżący na stoliku) - dzieło atrybuowane Bartłomiejowi Stroblowi i datowane na około 1633-1634 r. Taki czas powstania portretu budzi z kilku względów wątpliwości. Książę Janusz został obdarzony przez Władysława IV Wazę wakującym od sześćdziesięciu lat podkomorstwem litewskim w lutym 1633 r. i w tymże roku uczestniczył przy boku ojca w wyprawie smoleńskiej. Bartłomiej Strobel w 1634 r. dopiero przybył do Polski i jednym z jego pierwszych dzieł nie był portret litewskiego księcia. Rysy twarzy portretowanego, zarost i figura nie wskazują na dwudziestodwuletniego młodzieńca, lecz raczej na mężczyznę dojrzalszego. Wreszcie za późniejszym datowaniem tego wizerunku Radziwiłła - na drugą połowę lat trzydziestych XVII w. - przemawiają elementy kostiumowe.


Janusz Radziwiłł znów prezentuje modny europejski strój: pourpoint i spodnie ze złocisto-czerwonego brokatu, lecz zmienione w szczegółach kroju i ozdób w stosunku do ubioru z portretu lejdejskiego. Pourpoint jest sztywniejszy, stracił nacięcia z przodu, a na rękawach pozostało tylko jedno pionowe rozcięcie; baskina stała się jednolita i prosto zakończona u dołu. Za to wykończony koronką kołnierz zyskał monstrualne rozmiary, zachodząc aż na rękawy; podobnie powiększyły się i usztywniły lejkowate mankiety. Spodnie także mają gładkie, szersze, zwężające się o dołu nogawki. Skąpy zarost księcia uwarunkowany jest w tym wypadku nie jego młodym wiekiem, ale modą, nakazującą eleganckim mężczyznom pielęgnować niewielkie wąsy i wątłą, „punktową" bródkę. Włosy portretowanego, utraciwszy już nieco młodzieńczą miękkość i jedwabi- stość, zyskały za to ciemnorudy odcień (dziedziczony po przodku, Mikołaju Rudym, protoplaście birżańskiej linii Radziwiłłów). Wygląd i ubiór księcia Janusza na Stroblowskim portrecie odpowiadają wskazówkom męskiej mody europejskiej, w której wymienione wyżej zmiany wprowadzono po połowie lat trzydziestych XVII w.

ANNA SIERADZKA
Spotkania z Zabytkami, 2003
CDN.